Terapia teatrem cz.II

Terapia teatrem i jej wpływ na integrację osobowości cz.2*

Cz.2. jak przestać grać i zacząć być sobą

Czy zdarzyło Ci się grać w życiu jakąś rolę? A może poczułaś/eś, że Twoja reakcja w jakiejś sytuacji nie była taka, jakbyś chciała/chciał? Tak jakby to wszystko wydarzyło się bez Twojego udziału, a nawet wbrew Twoim intencjom i wbrew Twojej woli. Jak przestać grać i zacząć być sobą w drugiej części cyklu radzi arteterapeutka .

Czym jest teatr terapeutyczny?

W teatrze terapeutycznym nie chodzi o to, żeby zagrać na miarę Oskara. Tak naprawdę być może wcale też nie o to, żeby w ogóle grać. Celem jest, aby otrzymawszy jakąś rolę, zachowywać się tak, jak się w tej roli w danym momencie czujesz. Aby niczego nie tamować, nie blokować i nie cenzurować. Teatr terapeutyczny jest bowiem improwizacją, w której każdy uczestnik jest jednocześnie twórcą i odbiorcą, aktorem i widzem. Odgrywanie czy bycie w roli jest bardzo ważne – powoduje uwolnienie emocji i wewnętrznych napięć z nią związanych oraz przedostanie się do świadomości nieświadomych uprzednio treści, a co za tym idzie – przepracowanie ich przez świadomość. Ale nie tylko – uczy także nowych i bardziej adekwatnych wzorców zachowań i sposobów reagowania, które, z różnych względów, były dla nas wcześniej niedostępne, albo których baliśmy się spróbować w normalnym życiu. Nie tylko porzucamy więc role, które wbrew nam władały nami, ale możemy zachować się w sposób w jaki zachowywać się chcemy, a więc zaczynamy być sobą.
Nie musimy grać, by nabrać dystansu do swojego wewnętrznego, subiektywnego świata. Również granie naszej opowieści przez innych umożliwia i pozwala dostrzec nam te aspekty nas samych, których nie jesteśmy w stanie dostrzec w codziennym życiu, gdy nie widzimy siebie samych z boku. Dzięki dostrzeżeniu ich możemy się z nimi zintegrować.

I po co ta cała zabawa?

Nie tak jak w normalnym teatrze – dla publiczności, bo w teatrze terapeutycznym to my jesteśmy publicznością ( i aktorami jednocześnie). Nie po to, by ktoś nam klaskał, ale po to byśmy to my zaklaskali samym sobie. A tak naprawdę po to, aby być… szczęśliwszymi. Celem teatralnej terapii jest uzyskanie niepodzielności, spójności i jedności. Tak, by człowiek przestał być podzielony na to co myśli, na to co czuje, i na to co robi, aby wszystkie te części były tożsame ze sobą. W naszej pracy chodzi o to, aby poprzez nawiązanie kontaktu z nieświadomymi treściami psychicznymi pozbawić je siły z jaką oddziałują na świadomość. Stać się bardziej twórczym, niezależnym.
Dzięki przepracowaniu ról człowiek nie tylko uwalnia się od wewnętrznych blokad i napięć, ale również zaczyna żyć w większej zgodzie ze sobą samym, staje się szczęśliwszy, a przecież o to właśnie w życiu chodzi. Bo jednym z celów naszego Teatru jest popychanie człowieka ku szczęściu. Cierpieć potrafi wielu. A ilu znacie takich, którzy potrafią być szczęśliwi? A wy?…

A po wszystkim cuda…

Nie od dziś wiadomo, że konflikty wewnętrzne prowokują konflikty zewnętrzne. A ponieważ celem terapii teatrem jest dotarcie do źródeł wewnętrznych konfliktów w celu połączenia skłóconych części w jedno, człowiek staje się coraz bardziej zharmonizowany, a wewnętrznych konfliktów robi się coraz mniej i mniej. I wtedy, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zewnętrzne konflikty, które nas wciągały, przeróżne zewnętrzne okoliczności, prowokacje i sytuacje wobec których czuliśmy się bezsilni albo całkowicie przez nie pochłonięci, przestają się nam przydarzać, albo sytuacja całkowicie się zmienia, często zupełnie nieoczekiwanie. Nagle przestajemy kłócić się z partnerem, choć wcześniej w ogóle nie mogliśmy dojść do porozumienia, nasze dziecko przestaje chorować, zmieniamy pracę na bardziej satysfakcjonującą, albo z dnia na dzień pojawia się propozycja, o której wcześniej mogliśmy tylko pomarzyć, i tak dalej, i tak dalej. Same cuda, których twórcami jesteśmy My sami…

Dobroczynne skutki:

A oto niektóre z dobroczynnych i trudnych do przecenienia skutków terapii teatrem:

Poprawa zrozumienia siebie i innych;
Emocjonalna i fizyczna integracja;
Polepszenie istniejących relacji interpersonalnych;
Wspomaganie rozwoju osobistego;
Odkrywanie tych aspektów siebie, które w życiu zazwyczaj są silnie ograniczane, nadmiernie kontrolowane lub nieświadome;
Uświadomienie i uwolnienie nagromadzonych emocji;
Akceptacja siebie;
Możliwość poznania motywów własnych zachowań;
Wzrost spontaniczności i lepszej ekspresji samego siebie;
Terapia przez sztukę jest powiązana z procesami budującymi i modyfikującymi struktury nerwowe w mózgu;
Udowodniono, że tworzenie narracji (np. podczas opowiadania) wpływa na poprawę interakcji sieci neuronowych w mózgu.

*ARTYKUŁ DLA E-MAGAZYNU „ENDORFINA”

http://www.dojrzewalnia.pl/endorfina/twoje_cialo_i_seks/dla_ciala/terapia_teatrem_i_jej_wplyw_na_integracje_osobowosci_cz2.html

G+:

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.