TAJEMNICE HIPNOZY CZ.1

past-lives-spiralTAJEMNICE HIPNOZY CZ.1

Tajemniczy hipnotyzer o hipnotycznym wzroku i nadludzkich możliwościach patrzy człowiekowi głęboko w oczy, pstryka palcami i wypowiada słowo: „Śpij!”, a człowiek zapada w głęboki sen, nie zdając sobie sprawy z tego, że teraz Hipnotyzer ma nad nim całkowitą władzę i może nim manipulować i nakłonić do zrobienia każdej, nawet najbardziej nikczemnej rzeczy. Nic bardziej mylnego!

Myślimy, że hipnoza to obcy i nienaturalny stan, w który siłą i wbrew naszej woli może nas wprowadzić podejrzany hipnotyzer a my zaczniemy nagle kicać jak królik, albo miauczeć jak kot. Tymczasem każdy człowiek zna stan hipnozy i każdego dnia znajdujemy się w hipnozie przynajmniej dwa razy, a do tego nikt nas nie musi specjalnie wprowadzać, bo doskonale choć nieświadomie robimy to sami. Tak się dzieje podczas budzenia się i zasypiania, kiedy już (albo jeszcze) nie śpimy, ale nie jesteśmy też całkowicie przebudzeni. Nasze ciało jest w stanie relaksu i odprężenia, jest ciężkie, rozluźnione i spokojne a umysł pracuje na niskiej częstotliwości i jest podatny na sugestie.

Często ludzie pytają czy każdego można zahipnotyzować. Tak, każdego kto tego chce. Jeśli ktoś nie chce być zahipnotyzowany, to nie będzie. Chociaż prawdą jest również, że niektórzy ludzie są bardziej podatni na hipnozę, inni mniej. Im bardziej człowiek jest otwarty, ufny, inteligentny o dużej wyobraźni, tym bardziej jest podatny na hipnozę. Ciężko zahipnotyzować ludzi którzy są zamknięci, nie rozumieją komunikatów, mają małą wyobraźnię, są przestraszeni i nieufni.

Boimy się hipnozy, ale kiedy zasiadamy przed telewizorem, to już po 5 minutach, jak pokazują badania, naturalnie zapadamy w stan hipnotyczny. Nasze fale mózgowe zwalniają i jesteśmy łatwo podatni na sugestie. Chłoniemy informacje niemal bezkrytycznie, jesteśmy podatni na reklamy. Nie bez przyczyny reklamodawcy płacą słone sumy za telewizyjną reklamę. Bo działa! Nawet wtedy gdy myślimy, że jesteśmy wszystkiego świadomi i niczego nie damy sobie wmówić…

Kiedy człowiek jest rozluźniony i zrelaksowany, a umysł zwalnia obroty, wtedy jest łatwy dostęp do podświadomości, czyli do tych wszystkich emocji, przeżyć, myśli, sytuacji i zdarzeń jakie były doświadczeniem danego człowieka w całym życiu, nawet jeśli zapomnieliśmy o tym, albo obraz wydarzeń nam się zamazał. W podświadomości, jak na kliszy, wszystko jest zapisane, i kiedy jesteśmy w hipnozie czyli w stanie transu, mamy do tego dostęp, możemy wszystko odtworzyć, przypomnieć sobie i na nowo przeżyć.

Dzięki temu dostępowi do podświadomości możemy nie tylko dotrzeć do przyczyn i zdarzeń, które wywołały w nas różne nerwice, fobie, lęki i nałogi. Dzięki odtworzeniu i ponownym przeżyciu tych sytuacji można całkowicie się z nich wyleczyć, taj jakby zresetować umysł i odfiksować się.

Hipnoterapeuta może też zaprogramować pacjenta, aby ten na określony znak, sam potrafił się wprowadzać w hipnozę. Czyli aby mógł stosować autohipnozę. Jest to bardzo przydatne w koncentracji, uczeniu się, np. języków obcych, bądź czegokolwiek innego, przydatne dla studentów przed sesją, przy pozbywaniu się stresu przed egzaminami, randkami, wystąpieniami publicznymi itp. W szkole wymagają, aby nauczyć się określonych partii materiału, ale nikt nie mówi w jaki sposób mamy to zrobić. Gdyby w szkole uczono nas technik relaksu i autohipnozy, nasza nauka byłaby efektywniejsza. I to znacznie.

Można też używać stanu transu aby samych siebie pozytywnie programować. Większość ludzi nauczona jest cierpieć, martwić się, widzieć wszystko w czarnych kolorach, bo tak nas nauczono i stało się to nawykiem naszego umysłu, którego to nawyku my już nawet nie zauważamy i myślimy, że tak wygląda rzeczywistość. Ale możemy też nauczyć swój umysł POZYTYWNEGO nastawienia, pozytywnego patrzenia na życie, tak aby to lekkość i radość życia stały się nawykiem naszego umysłu.

Podświadomość może być naszym wrogiem, ale jeśli tylko tego chcemy, może być naszym najlepszym sprzymierzeńcem. Pewnego dnia przyszła do mnie na wizytę młoda, bardzo szczupła kobieta z zaburzeniami odżywiania. Bała się jeść żeby nie przytyć i obsesyjnie liczyła kalorie, co ją wykańczało. Kiedy była w transie powiedziałam jej, że jej organizm ma wewnętrzny kalkulator, który sam doskonale wie ile jedzenia i w jakich ilościach potrzebuje i że od tej chwili będzie słuchać swojego organizmu i będzie jadła wtedy kiedy będzie głodna, a przestawała wtedy kiedy będzie syta. Sesję powtórzyłyśmy jeszcze raz po jakimś czasie i od tamtej chwili kobieta nie ma problemów z jedzeniem i liczeniem kalorii. Jest szczęśliwa.

W normalnym stanie umysłu trudno komunikować się ze swoją podświadomością, bo jak sama nazwa mówi, to co podświadome jest przed nami ukryte, ale kiedy umysł jest w transie, dostęp do podświadomości jest łatwy a komunikacja z nią znacznie ułatwiona.

Ostatnio przychodzi do mnie dużo ludzi (zarówno kobiet jak i mężczyzn) którzy chcą się odkochać, bo nieszczęśliwie (jednostronnie) się zakochali, albo rozstali z partnerem/partnerką i nie mogą o nim/o niej zapomnieć. W hipnozie bardzo łatwo można takie rozstanie przeprowadzić, ale człowiek musi tego chcieć. Przekonałam się o tym ostatnio kiedy przyszła do mnie, młoda kobieta, bardzo cierpiąca, bo zostawił ją narzeczony. Mówiła, że bardzo chce o nim zapomnieć, ale kiedy wprowadziłam ją w trans, przestraszyła się, kiedy miała się pożegnać z narzeczonym i powiedziała, że nie może tego zrobić, bo nie pozwoli mu odejść. Woli żyć nadzieją i wierzyć, że wróci. Potem wyszła z transu i zaczęła przekonywać mnie, że jest pewna, że narzeczony odszedł tylko na chwilę, i że ktoś go do tego namówił, ale on w końcu się opamięta, więc ona musi na niego czekać. W tym przypadku nie pomoże żaden hipnotyzer. Jeśli jednak człowiek jest gotowy na wewnętrzne rozstanie, hipnoza może bardzo w tym pomóc. Każdej zmiany trzeba bowiem chcieć.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.